Domowe magazyny energii – co musisz o nich wiedzieć?

Fotowoltaika staje się obecnie jednym z najpopularniejszych źródeł zasilania, a przechadzając się po dużych miastach prawie co krok można zauważyć panele słoneczne. Jednak wraz z upowszechnianiem się czerpania odnawialnych zasobów energii słonecznej Unia Europejska chce posunąć się o krok dalej, dofinansowując budowę przydomowych magazynów energii oraz zachęcając ludzi do takich inwestycji. Czym właściwie są magazyny energii elektrycznej? Po co je budować i dlaczego są takie ważne dla zarządców UE?

Co to jest domowy magazyn energii?

Domowym magazynem energii nazywa się specjalny, ogromny akumulator, w którym gromadzona jest nadwyżka energii z paneli słonecznych. Szacuje się, że potrafią one produkować nawet kilkukrotnie większe ilości prądu niż potrzeba w przeciętnym gospodarstwie domowym. Dlaczego więc ta energia ma się zmarnować? Czy nie lepiej byłoby ją przechować na przysłowiową czarną godzinę? Zapasy energii przydają się znacznie częściej niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza jeśli ma się duże zapotrzebowanie na prąd.

Po co magazynować energię? Przykładowe sytuacje

Najczęstszym scenariuszem, w którym potrzebny jest dobry magazyn energii, jest awaria głównego źródła zasilania. Niezależnie od tego czy to Twój sprzęt się zepsuje, czy sieć firmy energetycznej ulegnie awarii, takie sytuacje potrafią wywołać niemały kłopot. Oczywiście posiadanie zapasów energii w takich momentach ratuje całą sytuację. Innymi okolicznościami w jakich przyda się taka nadwyżka prądu jest konieczność dużego zużycia energii w nocy, czy też naładowanie elektrycznego samochodu (które w niedalekiej przyszłości będą królowały na polskich ulicach).

Przeciążenia sieci spowodowane upowszechnieniem się fotowoltaiki

Wróćmy na chwilę do tematu awarii linii elektroenergetycznych. Osobom trzecim mogłoby się wydawać, że pobieranie energii od Słońca znacznie je odciąża, jednak jest zupełnie odwrotnie. Rosnąca ilość paneli słonecznych połączonych z ogólną linią prądu jest przyczyną coraz częstszych awarii, zwłaszcza w miejscach Polski, w których transformatory nie są zbyt często odnawiane. Jeśli tak dalej pójdzie, to awarie sieci będą na porządku dziennym, a bez przydomowego magazynu energii będzie trzeba czekać na ich naprawę. Problem ten jest szczególnie uciążliwy dla mieszkańców małych wiosek, bowiem firmy energetyczne zawsze zaczynają naprawę sieci od większych miejscowości. W skrajnych przypadkach, mimo sprawnych paneli słonecznych zamontowanych na dachu, mogą oni spędzić nawet kilka dni pozbawieni prądu.

Sprzedaż nadwyżki prądu świetnym sposobem na zarobek

Często pomijaną zaletą posiadania przydomowego magazynu energetycznego jest możliwość regularnej sprzedaży prądu. Szacuje się, że bez przechowywania wyprodukowanej przez instalację fotowoltaiczną nadwyżki traci się 20-30% energii, a w skrajnych przypadkach nawet więcej. Nawet jeśli ta energia miałaby być niepotrzebna, to zamiast bezpowrotnie ją tracić można regularnie odsprzedawać ją firmom energetycznym. Dzięki temu z czasem inwestycja w magazyny energii się zwraca.

Domowy magazyn energii sporym wydatkiem

Jeśli mowa już o inwestycji to należy wspomnieć, że magazyn energetyczny nie należy do najtańszych. Szacuje się, że przeciętnej wielkości magazyn kosztuje od 20 do 30 tysięcy złotych, co często zniechęca ludzi zainteresowanych zakupem. Oczywiście, tak jak wspomnieliśmy na początku artykułu, Unia Europejska robi co może aby obniżyć koszta budowy takiego magazynu. Niemniej jednak nawet jeśli dofinansowania staną się codziennością na europejskim rynku, to na przydomowe magazyny energetyczne i tak będzie trzeba wydać co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Najprostsze modele w sklepach internetowych – np. w asortymencie https://litowe.pl/ – można nabyć już za kilka tysięcy złotych.

Redakcja wyposazenie-domu.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *